- JA jestem do obłożenia... - mówię uwodzicielsko i przeciągam się, w swoim mniemaniu kusząco.
Odpowiedzią jest jedynie lekceważące prychnięcie.
- Ty? Ty jesteś do pokrycia, a nie do obłożenia.
Już teraz wiadomo, czym zajmowałam się na wakacjach.
Poniżej ilustracja.

0 comment(s):
Prześlij komentarz