2 sierpnia 2005

Okładanie

- Co jeszcze jest do obłożenia? - pyta on, widząc kilka książek obłożonych w folię i mnie zwiniętą na łóżku.
- JA jestem do obłożenia... - mówię uwodzicielsko i przeciągam się, w swoim mniemaniu kusząco.
Odpowiedzią jest jedynie lekceważące prychnięcie.
- Ty? Ty jesteś do pokrycia, a nie do obłożenia.

Już teraz wiadomo, czym zajmowałam się na wakacjach.
Poniżej ilustracja.

0 comment(s):

 

Blog Template by BloggerCandy.com | Edited by On & my sElf