4 listopada 2007

Majtki Bridget Jones

Na ostudzenie zapałów - gdyby było co ostudzać...
Takim to prezentem uraczyła mnie Babcia.



Do grzania są, oczywiście.

2 comment(s):

Anonimowy pisze...

podoba mi się, że w jednym z bardziej współczesnych postów jest nawiązanie do tychże majtasków! Pozdrawiam :) Z.

(www.zgodzinski.com/zosienka)

my sElf pisze...

Bo noszę!
Również pozdrawiam.

 

Blog Template by BloggerCandy.com | Edited by On & my sElf