Już kilka osób mi te białe odradzało - bo wciąż wyglądają na brudne, bo widać na nich każdą plamkę, bo są niepraktyczne, bo żółkną. Przyszło mi do głowy jednak pytanie: czym czyszczenie białej laminowanej szafki różni się od czyszczenia białej lakierowanej lodówki? Podobne tworzywo, lokalizacja ta sama, w przypadku lodówki prawdopodobieństwo zbrudzenia nawet większe...
A na białe lodówki nikt nie narzeka, od lat. Mimo że rzeczywiście żółkną, czego o szafkach powiedzieć się nie da.
Edit z sierpnia 2011 - 2 lata po remoncie.
Kupiliśmy białe szafki.
Nie zżółkły.
Czyszczę je standardowo, raz na parę miesięcy.
Wilgotną mikrofibrą.
Bez środków chemicznych, laminat jest gładki, wszystko ładnie schodzi.
Brudzą się dokładnie tak jak te wcześniejsze, zielone.
Powiększają naszą blokową kuchnię (8,5 m2 i 16 szafek!).
Poza tym polecam kuchnie z IKEA - są solidne i... najtańsze (wbrew pozorom).




