- Czy można possać ci wibrysy? - zagadnęła Mama kotę.
- Jeśli pójdziesz do więzienia, to ci będziemy często przysyłać - obiecała Mama.
Samozadowolenie
- Nigdy? - zdumiał się Kuzyn T.
- Nigdy, bo jesteśmy zajebiści!
Góra i dół
- Idź już spać - radzi mi Braciszek, wyraźnie zdegustowany moim stanem wskazującym na spożycie.
Nobel
Smaruję nogi balsamem. I smaruję... I smaruję...
- Jak ktoś wymyśli porządny balsam do mojej skóry, to mu przyznam OlgNobla.
Jedyne co mam
Nie mamy pieczywa.
- Kto pójdzie po chleb, jak umyjesz włosy? - pyta mnie On.
- Nie wiem, może suszarka?
- Wiesz, jak mi wyschną te włosy, to pójdę po chleb. Bo ja, w przeciwieństwie do ciebie, mam jakieś poczucie obowiązku.
- To jedyne co masz...
- Nie jedyne. Mam jeszcze fajny tyłek.
...na lepszy model
Siłuję się z zepsutym gnypkiem zatykającym odpływ w umywalce.
- Wiesz co? Ja kocham to mieszkanie. Ale jest jedno pomieszczenie, które mnie całkowicie wkurza - zwierzam Mu się przez zaciśnięte zęby.
- Łazienka?
- Uhm. WSZYSTKO tu jest nie tak!
- Wiesz, ja ciebie bardzo kocham, ale jest kilka rzeczy, które mnie całkowicie wkurzają... - mówi zamyślony On.
- Tylko że różnica jest taka, że jak coś w łazience cię wkurza, to możesz to albo naprawić, albo wymienić na lepsze, albo pokochać. Mnie możesz tylko pokochać.
- Albo wymienić na lepszą...
Figurka
- Zgodziłbyś się, żeby jakaś inna kobieta urodziła nasze dziecko? - postawiłam przed Nim Poważny Dylemat Etyczny.
- E..?
- No wiesz, nasze geny, ale to ona by straciła figurę, a nie ja - dodałam zachęcająco.
- Musiałabyś najpierw mieć tę figurę - On ogarnął mnie krytycznym spojrzeniem.
- Śpisz na kanapie.
- E..?
Sen zimowy
- Znowu spałaś za długo! - wytknął mi On. (Choć sam spał niewiele krócej.)
- Wiem... I co ja ci poradzę?
- Ileż można spać?! - indyczył się dalej On.
- W zimie to ja bym mogła spać cały czas. Zasnąć zaraz po Wszystkich Świętych, obudzić się na barszczyk na Wigilię, a potem to już spać aż do 21 marca.
- Już nie ma zimy - prychnął On.
- Jak to: nie ma?!
- Nie ma śniegu, to nie ma zimy, więc nie możesz spać.
Historia Chin dla opornych
- Bo to w ogóle Chińczycy chyba wymyślili proch, nie? W "Mulan" o tym było.
- To rzeczywiście doskonałe źródło historyczne - parsknął On.
- Ale chyba w "Cesarzowej" też...
Odyseja kolejowa - dramat w 7 aktach
Akt 1
Ruda Dziewczyna: (sprawdza rozkład w internecie)
Pociąg do Warszawy: (ma jechać ok. 5 rano)
Akt 2
Ruda Dziewczyna: (sprawdza rozkład na innej stronie)
Pociąg do Warszawy: (ma jechać ok. 7 rano)
Akt 3
Ruda Dziewczyna: (dzwoni do Informacji Kolejowej)
Informacja Kolejowa: (obrażonym tonem) Ależ! Jedzie!!!
Pociąg do Warszawy: (ma jechać ok. 8 rano)
Akt 4
Ruda Dziewczyna: (idzie na dworzec w Niedużym Mieście)
Kasjer: (znużonym tonem) Ależ! Jedzie!!!
Pociąg do Warszawy: (ma jechać ok. 4 rano)
Akt 5
Ruda Dziewczyna: (dzwoni do Siostry, która ma być na dworcu w Większym Mieście, z którego odjeżdżają Pociągi do Warszawy)
Siostra: (pyta w Informacji na Dworcu w Większym Mieście)
Kasjerka: Mogę pani podać te informacje, które są na rozkładzie, ale co pojedzie w sobotę, to ja nie wiem, bo jest remont i wszystko się zmienia!
Akt 6
Ruda Dziewczyna: (dzwoni do Informacji Kolejowej) Chciałabym uzyskać informację o pociągach TLK z Większego Miasta do Stolycy w najbliższą sobotę, 15 stycznia, od godziny 5 do 10 rano.
Informacja Kolejowa: Pośpieszny o 4:21 i Ekspres InterCity o 5:57.
Ruda Dziewczyna: I to wszystko? TLK o 8:08 nie jedzie?
Informacja Kolejowa: Ależ! Jedzie!!!
Akt 7
Ruda Dziewczyna, Siostra i Abirek czekają na dworcu na Pociąg do Warszawy.
Czas: (mija)
Pociąg do Warszawy: (nie jedzie)
Informacja Kolejowa: (nie istnieje, bo jest remont i wszystko się zmienia)
Kasjerka: (nie wie nic)
Czas: (mija)
Pociąg do Warszawy: (zapowiedziany przez głośnik triumfalnie wtacza się na tor przy peronie pierwszym, nie bacząc na to, że nie ma go w żadnym rozkładzie)
Słuchaj uchem...
Boli mnie ucho.
- Zobaczysz jutro moje słuchawki?
- A co się stało?
- Chyba trzeszczą. Tak mi się wydaje. Ale chcę, żebyś ty sprawdził, bo może mi się tylko wydaje...
- ...
- Dobra, nie słuchaj mnie, bo chyba jestem chora.
- Pokaż czoło.
- Nie mam gorączki, to się objawia tak, że gadam bez sensu.
- Żeby tylko w chorobie...
Pasztet
- Pasztetfuria?! - przeczytał ze zdumieniem.
- Gdzie? - przestraszyłam się.
- No tutaj.
- Pszetfurnia!
- Pasztetfuria jest lepsze! Ustawię sobie jako drugie imię na FB!
- Lepiej napisz, że to twoje zawołanie rodowe...
Ile nóg ma stonoga?
Tytułowe pytanie zadał mi Braciszek.
- ...
- Tak serio to od 20 do 24.
- To czemu się nazywa stonoga?
- Widzisz, w Biblii często jest napisane, że ktoś miał tysiąc krów. To nie znaczy, że ktoś mu te krowy policzył, tylko że krów było w ch... Oni to po prostu elegancko ujęli.
- To powinniśmy napisać do UE, żeby wydali dyrektywę zmiany nazwy ze "stonogi" na "wch...nogę".
Triumf
On wybiera się na zerówkę egzaminu, o której dowiedział się dzień przed faktem.
- Idę. Jak zdam, to sobie kupię szampana i żelki - wystukał SMSa.
Feng shui... w pracy
- Był u nas kiedyś sklep feng shui. Ale chyba Ślązacy nie chcieli odnajdywać chińskiej harmonii.
- Feng shui w kopalni! - zakrzyknął Braciszek.
Sztuka alternatywna
Oglądamy poduszki z napisem "let's rock".
- Moglibyśmy takie poduszki położyć na kanapie. To by przełamało jej mieszczańskość - proponuję.
- Moglibyśmy też pomazać te stare kupą. To by też na pewno przełamało jej mieszczańskość. Taka sztuka alternatywna.
Na bramce
Impreza pod hasłem "dziwki, alfonsi i księża".
Przebrany za księdza wyszedł zapalić.
- O k...! - woła przechodzący mimo Hiszpan. - Ksiądz na bramce!
Zasadnicza różnica
- Przepraszam bardzo, gdzie znajdę tampony? - pytam pracownika.
- Przepraszam bardzo, czy pani nie widzi? Na regale przed panią - odpowiada pracownik tonem "odczep się pani ode mnie".
- Przepraszam bardzo, a czy pan odróżnia czopki od plastrów..?
Serial o potrawach - podsumowanie
Żeby jednak nie poszło na marne, postanowiłam je częściowo powtórzyć.
Chcę przyrządzić wszystkie potrawy, o jakich pisałam, lub potrawy z wykorzystaniem produktów, które pojawiły się przy okazji kolejnych notek. Będę brać pod uwagę również Wasze sugestie dotyczące sposobu podawania czy przyrządzania. Wszystko udokumentuję fotograficznie i oczywiście pokażę na blogu.
Czyli będą:
1 - placki ziemniaczane PRZEPIS | NOTKA
2 - leczo NOTKA
3 - creme brulee
4 - sushi
5 - Apfelstrudel
6 - cydr z bagietą
7 - piwo
8 - tiramisu PRZEPIS | NOTKA
9 - róże z kruchego ciasta
10 - risotto PRZEPIS | NOTKA
11 - jabłka w cieście
12 - ciasto "wiewiórka"
13 - alkohol
14 - kurczak pchlisty PRZEPIS | NOTKA
15 - pomidory
16 - coca-cola
17 - makaron
18 - frutti di mare
19 - bób
20 - jajko w szklance
21 - kebab
22 - puree ziemniaczane
23 - fondue
24 - czulent
25 - barszcz z uszkami
26 - sugar pie
27 - rachatłukum
28 - kwas chlebowy
29 - carpaccio
30 - piernik, szparagi, pischinger i kawa z amaretto.
Wszystkich zapraszam do kibicowania i do podejmowania wyzwania na swoich blogach i fejsbukach.
![]() |
| Przyłącz się do akcji! |
Wprost
- Au! Co mi robisz?!
- Biję cię. Bo mnie wkurzasz.
- To mnie nie bij!
- To mnie nie wkurzaj!
Erotyka komediowa
Czytam "Antologię kobiecych opowiadań erotycznych", którą dostałam pod choinkę.
Płaczę ze śmiechu.
- Kochanie, ty powinnaś zacząć pisać takie rzeczy - wpada na koncept On.
- Nisko mnie cenisz...
- Ty byś zrobiła to lepiej. Stworzyłabyś nowy nurt w literaturze: erotykę komediową.
Grrr
- Zaczynasz mnie wkurzać - warknęłam ostrzegawczo.
- Już zaczynam? A pomyśl, jak dużo ci jeszcze PMSu zostało..!
Nos
Mam katar.
- Masz nos wielkości Rudolfa! - wytyka mi On.
- Chyba... nosa Rudolfa?
- Nie, całego Rudolfa!
dzień 30 - potrawa, która jest taka jak Ty - rozwiązanie
Braciszek: Prosię z jabłkiem w pysku.
Ja: Ale nie wizualnie..!
Braciszek: Ty to masz naprawdę niską samoocenę.
On: Fasolka szparagowa!
Ja: Naprawdę? Dlaczego?
On: Bo ostatnio jakoś często ją jemy.
Siostra: Tiramisu - słodko-gorzkie.
Mama: Szparagi. Bo długie, chude i jedyne w swoim rodzaju. Nic nie smakuje jak szparagi.
Krytyk: Pischinger, bo krakowski, i do tego deser (a coś z kawiarnią chyba Cię łączyło jakiś czas temu?) - a dobrze zrobiony faktycznie może być smaczny! A nadto kobieta jest właściwie jak pirschinger, tych warstw różnych tyle, że już nie wiadomo, gdzie krem a gdzie wafel :)
Aleksandra: Piernik!
I nie chodzi mi o to, że "stary piernik", o nie!;-)))
Polskie ciasto, pyszne, słodkie i tradycyjne, a jednocześnie wyrafinowane i "slołfudowe":-) Wymaga trochę "kuchennej wiedzy tajemnej";-) i do tego te orientalne przyprawy korzenne, daktyle, figi, rodzynki, dodające egzotyczny posmak.
A żeby było jeszcze trochę francusko może być to pain d'epices albo może wersja włoska - panforte...?
paniciapka: Kawa! Ale nie jakieś zwykłe americano. Tylko taka z amaretto i odrobiną białej czekolady.
Człowiek odrywa się od rzeczywistości, zatapia w zapachach, a po chwili musuje radość.
Do tego mała beza.
Sposoby na głód
- No i?
- Ciebie pytam.
- Masz trzy możliwości. Pierwsza: zadzwonić po taksówkę i kazać sobie przywieźć zakupy. Druga: iść do sklepu. Trzecia: zamówić jedzenie przez internet i umrzeć z głodu do jutra, póki nam nie przywiozą.
- E, nie umarlibyśmy z głodu przez jeden dzień...
dzień 30 - potrawa, która jest taka jak Ty
Dlatego postanowiłam, że o pomoc w tym wyzwaniu poproszę was, czytelników bloga, i moich realnych znajomych. Odpowiedzi na pytanie, jaką potrawę Wam przypominam, opublikuję jutro w tym poście. Jestem ich bardzo ciekawa!
![]() |
| Przyłącz się do akcji! |


