No, to zaczynamy!
Bike Belle - dla wszystkich, którzy jeżdżenie na rowerze uczynili alternatywą dla transportu miejskiego i samochodu, którzy rowerzystów darzą sympatią, a swoje żelazne rumaki miłością i którzy chcieliby wiedzieć, na czym polega stylizacja roweru. Blog o szeroko pojętym rowerowaniu miejskim, nie tylko w Polsce i nie tylko dla rowerzystów.
Szafa Sztywniary - komu nie jest wszystko jedno, co wciąga na grzbiet, i nie zna pierwszej polskiej szafiarki, niech pędzi czym prędzej nadrobić zaległości! Blog istnieje od 2007 roku, przez ten czas styl autorki powolutku ewoluował. Z królowej lumpeksów stała się Ryfka po prostu sobą, dyktując trendy pewnej części internautek i pewnie nawet internautów. Lubię ten blog, bo choć nie ubieram się jak ona (z różnych powodów), to podpatrywanie zestawień i stylu pozwala mi twórczo pracować nad własnym strojem. Ponadto notki to nie tylko zdjęcia i suche opisy, co skąd i za ile, każdy zestaw poprzedza kawałek bardzo fajnej prozy.
Kieszenie jak ocean - tytuł zdradza, że autorka lubi "Spacerologię". Lubi też książki, koty, podróże, ciekawe wzornictwo, Toruń, Kraków i zabawę słowem. Myślę, że gdybyśmy się spotkały, to miałybyśmy szansę się zaprzyjaźnić, bo sama podzielam wszystkie te sympatie. Blog jest pozytywny i sympatyczny, pisany wartko, a poza tym często aktualizowany - sama przyjemność.
Krytyk kulinarny - last, but not least - jedyny samotnie blogujący mężczyzna w tym zestawieniu. Jak sama nazwa wskazuje, blog jest na temat restauracji, jedzenia, festiwali smaku i innych pokrewnych spraw. Autor jest wielbicielem smaków prostych, ale nie prostackich, zwolennikiem Slow Food i pozytywistą kulinarnym. Co się robi w centrum handlowym?
Czy się stoi, czy się leży...
Pogoda dla bogaczy
- Sprawdzisz mi jeszcze pogodę? - proszę Go przed snem.
- Jaką pogodę?
- Pogodę dla bogaczy.
- Dla kogo? - nie dosłyszał On.
- Właściwie to sprawdź mi taką dla biedaków, nie stać mnie teraz na inną.
Dialog o monologu
- Wiesz, tak jakoś mi się przypomniało, że nie czytałam "Monologów waginy"...
- Nie warto - odradza mi On tonem znawcy.
- Nie?
- One nigdy nie mają nic ciekawego do powiedzenia... A na dodatek myślą tylko o jednym.
Krótki quest, czyli co się nie opłaca?
Idziemy do krawcowej z naszymi wspólnymi ciuchami. Krawcowa ma swoją pracownię jakieś 1oo metrów od naszego bloku. On marudzi i mruży oczy.
- Nie wziąłeś okularów przeciwsłonecznych, to się teraz męcz - oznajmiam niewzruszona.
- Na taką trasę? Przecież wiesz, że przed krótkim questem nie opłaca się warehouse'u otwierać.
Angry keys
- Kto chce rzucić kluczami w M.? - spytał wczoraj W. z błyskiem w oku.
- Jak masz procę, to możemy zagrać w swojską wersję Angry Birds...
Biała flaga
Wczoraj W. wpadł do naszego pokoju z włosem rozwianym i wzrokiem błędnym.
- Gdzie oni są?! - spytał. Faktycznie, pozostali panowie gdzieś wyszli.
- Gdzie wszyscy moi przyjaciele -ele-ele-ele-ele-ele - zanuciłam. W. osłupiał.
- Aha. A nie gorąco wam? - zatroszczył się.
Jak się nie ubierać?
- S. się nie zna! - skontrował On kategorycznie. - Ty się nie ubierasz jak hipster!
- A jak?
- Trudno powiedzieć... Czasem jesteś ubrana jak Cyganka, a czasem jak menel.
- Aha. I to nie jest hipsterskie?
- Nie, bo hipster się ubiera tak, jak nikt się nie ubiera. A wiesz, ilu meneli ubiera się jak ty?
Razy dwa
On się myje.
- Wiesz, tak sobie myślałam...
- Nie myśl. Wyjdź.
- Ale chciałabym, żebyś jako mężczyzna...
- Kobiety, które zbyt wiele wymagają od mężczyzn, są zue. Wyjdź podwójnie!
Podryw roku II
Zasłyszane
Na przystanku stoi dres typu kark i jego dziewczyna. Kłócą się. W pewnej chwili on zamachuje się i uderza ją w twarz. Dokonawszy tego odchodzi parę kroków.
Ona zbiera się w sobie. Podchodzi do niego.
- Uderzyłeś mnie! Jak mogłeś mnie uderzyć?!
- Jebłem, bo jebłem. Nie roszczonsaj!*
*Zapis dosłowny, dla lepszego efektu. Przepraszam za wulgaryzmy, ale wykropkowane wyglądało źle.
Razem
- Trzeba by coś zrobić - marudzę Mu o poranku.
- Trzeba - zgadza się On. - Ty idź zrób śniadanie.
- Ale miałam na myśli, żebyśmy zrobili coś RAZEM...
- Jak zrobisz śniadanie, to możemy je razem zjeść - zgodził się łaskawie On.
Pussycat
- Ocipieję z tobą, OCIPIEJĘ! - zapowiedział mi On.
- Uhm.
- Wiesz, co to znaczy?
- Nie.
- Zmienię się w taką wielką...
- Tak, tak, już rozumiem. Będę ci powtarzać: don't be a pussy...
GMO
- Słonych paluszków?
- Uhm.
- To dość trudne, bo słone paluszki nie mają genu, który odpowiada za ich słonopaluszkowość.
- Oj, daliby radę. Jak zrobili świecącą świnię...
Kalafior
- Mózg mi się ugotował - jęknęłam po spędzeniu czterech godzin w kuchni z rozgrzanym do 160 stopni piekarnikiem.
- Myślisz, że wygląda teraz jak kalafior? - On wykazał nikłe zainteresowanie.
- Nie mam pojęcia. Ale kalafior wystawiłam na balkon.
- Jesteś pewna, że to był kalafior? A nie twój mózg?
Promocja dnia
- Szanowni państwo, w dniu dzisiejszym polecamy po szczególnie atrakcyjnej cenie... - zaczyna pani z głośnika.
- ...Jan Nowak proszony jest o podejście do kasy numer cztery, Jan Nowak proszony jest... - wcina się męski głos.
- No co jest, k...! - nie wytrzymuje pani, której przerwano ogłaszanie promocji.
Wesołość zapanowała w sklepie po tym incydencie, a snujący się jak zombie klienci nieco się ożywili. Wniosek: dobrze rzucić mięsem tak z rana.
Pałac Inwalidów
- Jak ci idzie?
- Argh... koszmarrrnie źle! - wykrztusza On.
- Aha.
- Jakaśśś... niepełnosprrrawna! Ta śrrruba!
Namaszczeni
- I co, pomógł ci ten olej? - pyta z powątpiewaniem Mama.
- W sumie to nie wiem...
- Ja byłam dwa razy na namaszczeniu chorych - zwierza się Siostra.
- I co?
- Straszne nudy.
- I widzę, że na głowę to nie pomaga... Dalej blond.
Stosunkowo
- I jak film? - pyta On.
- Bardzo fajny.
- A o czym?
- O tym, że jak kobieta jest piękna, to mężczyznom ten fakt diametralnie zmienia stosunek - odparłam nieuważnie.
- To prawda - pokiwał głową On. - Stosunek jest zupełnie inny, kiedy kobieta jest piękna...
Podryw roku
- Zatańczysz ze mną?
- ... - zatyka mnie. - Nie przyszłam tu po to, żeby tańczyć - odpowiadam po chwili, uśmiechając się, bo jednak chłopak sympatyczny i nawet bym z nim zatańczyła na tym przystanku, tylko koszmarnie obtarły mnie buty.
- To po co tu przyszłaś?
- A może ty mi powiesz?
- Ech. No to sorry.
I poszedł. Ale fajny podryw, no!
Koraliki na szprychy
Mój rower ma koszyk z tyłu i filcowe kwiatki na kierownicy. Nie mam samochodu do tuningowania, więc tuninguję rower.
Na zimno
Zanim zaczniecie czytać, musicie sobie przypomnieć lub uświadomić, że jestem potwornym zmarzluchem.
- Ale ty głupia jednak jesteś! - stwierdza On na zakończenie jakiejś zbaczającej na manowce absurdu rozmowy.
- Nie jestem głupia, tylko zimna - protestuję.
- Zimna?
- Zimna suka. Ale tak w sumie niezbyt mądra.
Lista zakupów
Jakiś czas temu On wysłał mi SMSa z listą zakupów.
krem do rąk z sikami
żel pod prysznic pieprzony
W chlewiku
Snuję się po kuchni w poszukiwaniu czegoś słodkiego.
- Jest jeszcze ptasie mleczko czy zezarłeś całe?
- Zeżarłem całe.
- Osz ty świntuchu!
- A jest jeszcze prasowanie czy zrobiłaś całe?
- Jest jeszcze...
- Osz ty świntuchu!
Jak widać, prasowanie powoli urasta u nas do rangi poważnego problemu międzyplanetarnego.
Podświadomość
- Już wiem, czemu zemdlałaś! - wygłosił odkrywczym tonem po tych wszystkich zabiegach.
- No..?
- Podświadomie chciałaś uniknąć prasowania!
Dookoła głowy
Ja układam warstwy w lasagne, On trze ser.
- Tyle wystarczy? - pyta On.
- Nie mam pojęcia, nie mam oczu w tyłku.
- A szkoda. Mogłabyś mówić ludziom, którzy cię wkurzają: "an asshole is watching you".
Ukryte pragnienia
Siedzimy w łóżku i jemy lody o smaku creme brulee.
- Wiesz co... ja jeszcze jednej rzeczy potrzebuję - odkładam pucharek z lodami.
- Dostałaś alkohol, dostałaś mnie i dostałaś lody. Czego jeszcze chcesz?!
- Skarpetek...
Życie eunucha
Skosili nam trawnik, więc On się poczuł alergicznie. Marudzi i jęczy.
- Nie marudź! Bo cię w końcu wykastruję! - nie wytrzymałam.
- I myślisz, że to pomoże? - smarknął z powątpiewaniem On.
- Pomoże!
- Myślisz, że źródłem marudzenia jest u mnie tylko jedna część ciała?
- Pewnie. Popatrz na mnie. Ja jej nie mam i nie marudzę.
Necro spirituals
Podrzucone przez Blancari.
Ona i on wracają wieczorem do domu - on zmęczony, bo jeszcze męczy go jet lag po podróży, ona świergocząca z radości, że go wreszcie widzi.
- Bla, bla bla... I strasznie lubię z tobą przebywać, wiesz? - trajkocze ona.
- To już zakrawa na nekrofilię, bo jestem nieżywy... - odpowiada on.
