Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miejsca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miejsca. Pokaż wszystkie posty

Florencja - informacje praktyczne i jeszcze trochę zdjęć


Jak pojechać do Florencji i mieć jeszcze za co wrócić.

1 września 2015

6 rzeczy, którymi zachwyciła mnie Florencja


6 rzeczy, którymi zachwyciła mnie Florencja

Zaprawdę powiadam Wam: jedźcie do Florencji. 
Mogłabym napisać jeszcze jakieś 60 powodów, dla których warto.

17 sierpnia 2015

7 rzeczy, które chcę zrobić we Florencji


7 rzeczy, które chcę zrobić we Florencji

Za parę dni znajdę się na trochę w kraju kawy, pizzy i gelato...


6 października 2013

5 dni w Paryżu


5 dni w Paryżu

Warto wracać do miejsc, które już się odwiedziło. To jak spotkania z dawno niewidzianymi przyjaciółmi - początki znajomości już za nami, więc możemy zająć się wzmacnianiem relacji, wymianą najświeższych ploteczek i po prostu przyjemnym byciem razem.

26 września 2013

Paryż - fakty i mity


Paryż - fakty i mity

Do niektórych miast warto wracać, dlatego w tym roku po raz drugi wybrałam się do Paryża. Łącznie spędziłam tam już trzy tygodnie, ale to wciąż za mało, żeby zobaczyć WSZYSTKO. 

4 września 2013

Trójmiasto w 26 godzin


Trójmiasto w 26 godzin

Zaledwie 26 godzin w Sopocie i Gdańsku. Niedużo, ale wystarczyło, żeby zatęsknić zanim jeszcze wróciłam do domu.

26 sierpnia 2013

Śniadaj w Krakowie: Cava


Śniadaj w Krakowie: Cava

Sprawdź, gdzie jeszcze jadłam dobre śniadanie!

Od 3 lat Kazimierz i Podgórze łączy kładka pieszo-rowerowa. Dzięki niej ożyły Bulwary Wiślane, a na drugim brzegu rzeki, dotąd smutnym i cichym, zaroiło się od nowych lokali. Bardzo mnie to cieszy, bo zawsze uznawałam te okolice za zdecydowanie niedoceniane.

Kładką ojca Bernatka popedałowaliśmy pewnej słonecznej niedzieli, żeby zjeść pyszne śniadanie w kawiarnio-winiarni CAVA. Mieliśmy nadzieję, że będzie to miejsce inne niż wszystkie, które dotąd odwiedziliśmy. I nie zawiedliśmy się. 

31 maja 2013

Śniadaj w Krakowie: Kolanko no 6


Śniadaj w Krakowie: Kolanko no 6

Sprawdź, gdzie jeszcze jadłam dobre śniadanie!

Mapa gastronomiczna Krakowa przypomina wielki gar z zupą - co rusz na powierzchni pojawia się coś innego, by po chwili zniknąć gdzieś na dnie. Kolanko jest inne - Kolanko istnieje od 11 lat.

Sympatyczna, nieco "norowata" knajpka na krakowskim Kazimierzu. Kiedyś był tu sklep z armaturą - została po nim nazwa. Poza tym wszystko jest nowe, choćby słynne naleśniki. W porze śniadaniowej między drewnianymi stolikami krążą tu tłumy, przyciągnięte zapewne obszerną kartą, z której niełatwo coś wybrać.

15 maja 2013

Śniadaj w Krakowie: La Petite France


Śniadaj w Krakowie: La Petite France


Czego by nie uważać o narodzie francuskim, faktem jest, że ich kuchnia uznawana jest za jedną z najlepszych na świecie. Czerpiemy z niej regularnie, często nie zdając sobie z tego sprawy.

Niestety, pośród zalewu lokali w stylu włoskim oraz tych udających "tradycyjną" kuchnię polską niełatwo znaleźć w Krakowie coś francuskiego. Dlatego tak mnie ciągnęło do La Petite France, czyli małej Francji w Krakowie.

16 kwietnia 2013

Śniadaj w Krakowie: Mamma Mia


Śniadaj w Krakowie: Mamma Mia

Sprawdź, gdzie jeszcze jadłam dobre śniadanie!

Tę trattorię poznaliśmy w zeszłym roku, przy okazji rocznicowej kolacji. Dowiedziawszy się, że oferują też menu śniadaniowe, zgarnęłam aparat w jedną garść, a Jego w garść drugą - i poszliśmy szukać śniadania pachnącego słoneczną Italią.

Rzecz jasna, Włosi nie jedzą takich śniadań, jakie serwują na Karmelickiej. Od obfitych posiłków z jajecznicą i kanapkami wolą przegryźć espresso czymś słodkim. Jednak menu Mamma Mii przekonuje, że można dogodzić polskim gustom porannym, nie odchodząc wcale daleko od włoskiej kuchni.

2 kwietnia 2013

Śniadaj w Krakowie: Tektura


Śniadaj w Krakowie: Tektura

Sprawdź, gdzie jeszcze jadłam dobre śniadanie!

Na Tekturę trafiliśmy podczas wędrówki przez Krupniczą. To specyficzne miejsce - w zależności od tego, do którego lokalu się trafi, można zjeść świetnie, a można gorzej. 

Ale że ten cykl ma być rekomendacją miejsc wartych odwiedzenia i oferujących dobre śniadanie w Krakowie, to możecie być spokojni: Tektura należy do tej pierwszej kategorii. W dodatku mile nas zaskoczyła. A zblazowanych hipsterów niełatwo zaskoczyć...

19 marca 2013

Śniadaj w Krakowie: Green Times


Śniadaj w Krakowie: Green Times

Sprawdź, gdzie jeszcze jadłam dobre śniadanie!

Kraków gastronomiczny pełen jest piwnic i saloników cioć-tradycjonalistek. W niektórych tych miejscach podają świetne piwo, w innych naprawdę dobrą kawę, ale kiedy tęskni się za wiosną, serce wyrywa się w stronę lokali jasnych, pełnych słońca.

W bardzo słoneczny niedzielny poranek znaleźliśmy się na Placu Wolnica, gdzie naszą uwagę przyciągnęło tchnące świeżością wnętrze kawiarni Green Times.

10 marca 2013

Styl skandynawski - Kapibara


Styl skandynawski - Kapibara

Kapibara-domowe delikatesy
Skandynawski styl w polskich wnętrzach przyjął się już dawno i zadomowił. Nie umiem określić, co w nim najbardziej lubię - czy przestrzeń i światło, czy dużą ilość przemiłego w dotyku drewna, czy też przytulny nastrój, który zapewniają tekstylia.

Wszystko to wprowadza atmosferę, którą pamiętam z domu rodzinnego i w której czuję się najlepiej. Ale te dodatki pasują nie tylko do typowo skandynawskich wnętrz, ale również do tej specyficznej mieszanki stylów, jaka wytworzyła się w naszym mieszkaniu.

22 lutego 2013

Śniadaj w Krakowie: Shake & Bake


Śniadaj w Krakowie: Shake & Bake

Sprawdź, gdzie jeszcze jadłam dobre śniadanie!

Chcąc dopieścić nasze wewnętrzne dziecko, udaliśmy się do małej kawiarnio-szejkowni położonej o rzut kamieniem od przystanku Bagatela. Lokal jest niewielki, zaledwie kilka stolików przy szarej kanapie z kolorowymi guzikami.

Wnętrze zawdzięcza swój wygląd staraniom krakowskiej agencji Mimi Group. Prosty i raczej monochromatyczny wystrój w stylu skandynawskim stanowi doskonałe tło dla słodkości we wszystkich kolorach tęczy. Tuż po wejściu rzuciły nam się w oczy dwie gabloty pełne batoników, cukierków i innych łakoci.

24 grudnia 2012

Kraków świątecznie


Kraków świątecznie

Już dziś na blogu Krytyka Kulinarnego relacja z targów bożonarodzeniowych w największych miastach Polski - w tym mój fragment z Krakowa. Poniżej trochę moich zdjęć wprowadzających w nastrój. Życzę Wam, żeby te święta minęły dokładnie tak, jak tego chcecie!


18 grudnia 2012

Śniadaj w Krakowie: Charlotte


Śniadaj w Krakowie: Charlotte

Sprawdź, gdzie jeszcze jadłam dobre śniadanie!

W mroźny grudniowy poranek wybraliśmy się do bodaj najmodniejszej obecnie piekarnio-winiarni w Krakowie. Mowa oczywiście o importowanej ze stolicy Charlotte.

Wystrój nie przywodzi mi na myśl Francji, raczej pewną szwedzką firmę meblarską - dużo bieli i surowego drewna, meble oszczędne w formie. Za to już od 7 rano w tygodniu (w niedziele od 9) pachnie tu obłędnie: świeżym pieczywem i... podobno lansem. Nie rozglądając się zanadto wokół, zziębnięci i przede wszystkim głodni jak wilki zagłębiliśmy się w menu.

9 grudnia 2012

Śniadaj w Krakowie: Konfederacka 4


Śniadaj w Krakowie: Konfederacka 4

Sprawdź, gdzie jeszcze jadłam dobre śniadanie!

Krakowskie Dębniki to willowa dzielnica na południowym brzegu Wisły. Została przyłączona do granic miasta na początku XX wieku. Wtedy próbowano zrealizować tu plany miasta-ogrodu. Mój towarzysz miał skojarzenie z Saską Kępą - chyba słuszne.

Z Wawelu i Starego Miasta na Dębniki można dojść pieszo przez jeden z dwóch mostów. Nad całym terenem góruje modernistyczna wieża kościoła św. Stanisława Kostki, a tuż obok znajduje się lokal o nazwie, które tak lubię, wziętej żywcem od adresu: Konfederacka 4.

8 listopada 2012

2 dni w Barcelonie


2 dni w Barcelonie


Więcej zdjęć: http://www.flickr.com/photos/olgacecylia/
Zrobiłam sobie krótkie wakacje i wyskoczyłam do na 2 dni do stolicy Katalonii. Barcelona w weekend czaruje... i zostawia po sobie duży niedosyt.


2 sierpnia 2012

10 pocztówek z Rzymu: fotoprojekt


10 pocztówek z Rzymu: fotoprojekt

10 pocztówek z Rzymu sprzed 60 lat. 10 znanych miejsc sfotografowanych w 2012 roku. Nie było łatwo, ale świetnie się bawiliśmy tropiąc i poszukując.

Pocztówki przywiózł kiedyś Jego pradziadek, który znalazł się we Włoszech wraz z Armią Andersa. My je pieczołowicie zeskanowaliśmy, po czym zlokalizowaliśmy miejsca wykonania fotografii. Na szczęście każda z widokówek zaopatrzona była w podpis. Dużo trudniej było, kiedy już staliśmy w jakimś miejscu, znaleźć odpowiedni kąt do zrobienia zdjęcia!

 

31 sierpnia 2010

I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu


I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu

Naczytałam się o kuchni francuskiej przed wyjazdem na wakacje, zrobiłam listę rzeczy, które przywieźć musimy KONIECZNIE i ułożyłam w głowie wszystkie must eat.

Jak to zwykle z planami bywa, tylko część udało się wypełnić - ale wróciłam syta wrażeń, którymi dzielę się z Wami zachęcona komentarzem Krytyka.