- Gdybym mógł siebie sklonować... To wtedy bym mieszkał ze sobą i bym wszędzie miał porządek... - wymruczał On do siebie, sprzątając po mnie biurko.
- ... - milczałam zdruzgotana.
- A jestem taki piękny, że bym nawet mógł sam ze sobą sypiać - dodał On odkrywczo, uprzedzając moje pytanie.