- Jaka ty śliczna jesteś! - rozpływa się On nade mną po powrocie z zajęć, jeszcze w przedpokoju.
- Tak? - uśmiecham się promiennie czekając na powtórzenie komplementu.
- Śliczna! Ciekawe, co piłaś, że taka śliczna jesteś... - rzuca podejrzliwym tonem On.
Najgorsze, że herbatę.
Z rumem.
- Śliczna! Ciekawe, co piłaś, że taka śliczna jesteś... - rzuca podejrzliwym tonem On.
Najgorsze, że herbatę.
Z rumem.