Poskarżyłam się Mamie, że On narzeka na brak roślin w mieszkaniu. Dostałam 2 krzaczki róż miniaturowych.
- Co to za podłużne tobołki leżą w kuchni? - pyta mnie On.
- To? A, to są róże - rzucam nieuważnie w odpowiedzi.
- Róże? A... róże nie są... no wiesz..? - On wykonuje kilka gestów mających zobrazować kształt krzaczka róży.
- Róże? A... róże nie są... no wiesz..? - On wykonuje kilka gestów mających zobrazować kształt krzaczka róży.