...czyli mała prywata.
W związku z podejrzeniami o włamanie na bloga i podmienienie mi tła szablonu spieszę powiadomić, że ten ptaszek, który mówi "włąśnie!", nie ma w dymku literówki, jest to celowy zabieg stylistyczny nawiązujący do literówki, którą z Nim popełnialiśmy nagminnie w czasach pierwszych rozmów online. W końcu stwierdziliśmy, że nie ma sensu się ciągle poprawiać i niech to "włąśnie!" wejdzie na stałe do naszego prywatnego języka.
Jak widać, weszło. I to skutecznie.
Poza tym dziś mój blog był na gościnnych występach w agencji interaktywnej, o staż w której się staram. Gdybym wiedziała wcześniej, że będą go oglądali, to bym napisała coś mądrego, a tak, ech, tylko dialog najnowszy. Prawo Murphy'ego. Jak mnie zatrudnią, to im ciastka przyniosę, te z ostatniego przepisu.
Notatka: mowa o szablonie Birds on a Wire, który wówczas królował na blogu.
W związku z podejrzeniami o włamanie na bloga i podmienienie mi tła szablonu spieszę powiadomić, że ten ptaszek, który mówi "włąśnie!", nie ma w dymku literówki, jest to celowy zabieg stylistyczny nawiązujący do literówki, którą z Nim popełnialiśmy nagminnie w czasach pierwszych rozmów online. W końcu stwierdziliśmy, że nie ma sensu się ciągle poprawiać i niech to "włąśnie!" wejdzie na stałe do naszego prywatnego języka.
Jak widać, weszło. I to skutecznie.
Poza tym dziś mój blog był na gościnnych występach w agencji interaktywnej, o staż w której się staram. Gdybym wiedziała wcześniej, że będą go oglądali, to bym napisała coś mądrego, a tak, ech, tylko dialog najnowszy. Prawo Murphy'ego. Jak mnie zatrudnią, to im ciastka przyniosę, te z ostatniego przepisu.
Notatka: mowa o szablonie Birds on a Wire, który wówczas królował na blogu.