Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FAQ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FAQ. Pokaż wszystkie posty

Talking 'bout the revolution


Raz na parę miesięcy czuję przemożną potrzebę zmian. Zwykle pokrywa się to z nadejściem okresu świątecznego albo wiosennego, więc na jesieni chowam letnie ciuchy i dekoruję mieszkanie szklanymi gwiazdkami, a na wiosnę piorę, składam i pakuję zimowe ubrania, myję okna i piorę firanki, żeby wpuścić więcej słońca.

Ale czasem to nie wystarcza.

19 stycznia 2013

Koniec remontu, czyli wind of change


Koniec remontu, czyli wind of change

W listopadzie pisałam o planowanych zmianach na blogu - i wreszcie udało się je wdrożyć. Dużo czasu zajęło mi przemyślenie nowej formy graficznej. Chciałam, żeby zmiana była widoczna, ale nie za bardzo widoczna, co spowodowało znany paradoks: mieć ciasteczko czy zjeść ciasteczko? Na szczęście zdołałam przekonać samą siebie, że można mieć po prostu dwa ciasteczka i pójść na kompromis z samą sobą.


25 września 2012

Tysiące dwa, czyli jubileusz


Tysiące dwa, czyli jubileusz

Sześciolatki idą do szkoły. A siedmioletnie blogi?

W lipcu stuknęło mojemu blogowi siedem latek, a dokładnie dzisiaj, tym postem o 20:00 przekraczam Rubikon 2 000 wpisów. Nawet nie wiem, kiedy to minęło. Choinki się nie opłaca rozbierać.

Wypijcie więc dzisiaj za zdrowie i powodzenie najbardziej wytrwałej z niedocenianych polskich blogerek - cenię sobie zwłaszcza toasty herbatą Earl Grey, ale inne też nie zaszkodzą! Na zdrowie, drodzy czytelnicy, oby Wasza przyjemność z odwiedzania tej strony rosła, a Wasze imię było legion.

Z okazji siedmiolecia i okrągłych dwóch tysięcy - małe podsumowanie, uczynione rękami sparowanego zespołu kreatywnego pod wezwaniem "Niejestę grafikię". Większa wersja objawia się po kliknięciu.

10 września 2012

Trollom mówimy stanowcze "nie"


Trollom mówimy stanowcze "nie"

Mój blog może komentować każdy, tak było od początku. Nie musicie się logować ani wpisywać żadnych kodów. Dlaczego? Bo uwielbiam dyskusje! Pasjami prowadzę ożywione wymiany zdań, czasem wywołane jednym krótkim wpisem. 

Nie lubię chwytów poniżej pasa, argumentów ad personam i braku szacunku dla mojej osoby oraz łamania zasad kultury. I bardzo, ale to bardzo nie lubię ludzi, którzy z jakiegoś powodu chcą tylko podnieść mi ciśnienie, wsadzić kij w mrowisko czy wywołać kłótnię.

Mój blog to mój ogródek. Sadzę tu takie rośliny, jakie lubię. Furtka jest zawsze otwarta, ale jeśli śmiecisz petami i plujesz dookoła, to nie dziw się, że nie mam ochoty Cię tu gościć.

14 listopada 2011

StayFly pisze o mnie


StayFly pisze o mnie

Na blogu StayFly pojawiła się notka o moim blogu - a ja szalenie lubię czytać (i słuchać też, ale mało kto się decyduje na taką szczerość na żywo) o tym, jak widzą mnie inni. I najbardziej lubię w tym słowa krytyki, bo oczywiście miło jest być adresatem komplementów, ale to nie one mobilizują do pracy nad sobą. I nad blogiem, w tym przypadku.

Zatem zapraszam. Można komentować!

9 listopada 2011

Trzy nowości


Trzy nowości

Właściwie nowość jest jedna, dwie to takie odgrzewane, ale lepiej późno niż wcale.

1. Tutaj możecie sobie poczytać o nas i o innych osobach występujących na blogu. Link znajduje się również pod różową kulką w prawej kolumnie.

2. Tutaj są odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania, czyli tzw. FAQ. Link znajduje się również pod FAQ w kategoriach blogu (na górze).

3. W prawej kolumnie pojawiła się znów lista blogów, które czytam, a na niej blog StayFly, o tzw. lifestyle'u, różnych nowościach i Krakowie.

20 października 2011

Zmieniona favicona


Zmieniona favicona

Favikona to ten mały obrazek, który pojawia się w zakładkach/ulubionych przy nazwie bloga i/lub przy adresie strony w pasku adresu. Jeśli nie widzicie nowej favicony (jest czarno-biała), pewnie musicie wyczyścić ciasteczka. Mam nadzieję, że nie ma wśród Was Ciasteczkowych Potworów...



Jak usunąć ciasteczka?

Firefox - w menu wybieramy Opcje, zakładkę Prywatność i klikamy Usunąć pojedyncze ciasteczka. W okienko, które wyskoczy, wpisujemy "ich4" i usuwamy to, co się wyszukało. Zamykamy Opcje i podziwiamy nową faviconę.

Chrome - w menu wybieramy Opcje, podmenu Dla zaawansowanych, później klikamy button Wyczyść dane przeglądarki. Odznaczamy wszystko z wyjątkiem Usuń pliki cookie..., potwierdzamy przyciskiem Wyczyść dane..., podziwiamy nową faviconę.

Opera - w menu wybieramy Narzędzia, Preferencje, Zaawansowane, Ciasteczka, Manager ciasteczek, znajdujemy stronę Ekskribicjonizm kontrolowany lub ich4pory.blogspot.com, akceptujemy, podziwiamy nową faviconę.

Internet Explorer - instrukcja tutaj (różni się w zależności od wersji).

15 października 2011

Zmiana szablonu


Zmiana szablonu

15 października 2011

Nie będę się tutaj rozwodzić nad powodami zmian w wyglądzie bloga ani nad zaletami obecnego, odświeżonego szablonu (Keep Dreaming od Sharnee z Blogger Candy, z moimi modyfikacjami). Po prostu korzystajcie do woli! A wszelkie uwagi pod tym postem albo na maila.

10 października 2009

Jak widać, ogarnął mnie jesienny pęd do zmian i zainstalowałam nowy szablon na blogu. Autorką szablonu Whimsy jest Sharnee ze strony Blogger Candy, personalizacją nagłówka zajęłam się sama, korzystając z licencji Creative Commons, którą objęte są wszystkie prace Sharnee.

7 stycznia 2009

Jest inaczej. Nadal zielono, ale bardziej minimalistycznie. Szablon Birds on a Wire.
Ptaszek najbardziej po prawej to ja, zachęcająca Go do gadania. Kolejny to On, robiący Ptaka-Dziwaka (też muszę o tym napisać kiedyś). Kolejne ptaszki to metafora czytelników w liczbie mnogiej.

3 lipca 2011

Zmiany wizualne


Zmiany wizualne

Szanowni stali bywalcy, i Wy, przypadkowi odwiedzający - poświęćcie proszę chwilkę na refleksję nad poniższym obrazkiem i zagłosujcie w ankiecie. Dziękuję! Ankieta wygasła, dziękuję wszystkim za opinie!

1 stycznia 2010

Kolejny rok minął


Kolejny rok minął

Nasz szampan pachniał olejkiem różanym. A wasze?

Przejrzałam statystyki bloga. I mam kilka pytań do was, Czytelnicy - ale najpierw trochę suchych faktów.

W zeszłym roku mój blog wyświetlany był 33136 razy, o najróżniejszych porach - tu nie ma w zasadzie żadnej prawidłowości poza tym, że najczęściej między 2 a 6 rano wszyscy śpicie. Co miesiąc zwiększa się całkowita liczba wejść (wrzesień: 2774, październik: 3311, listopad: 3811, grudzień: 4837) i dzienna ilość unikalnych użytkowników (wrzesień 73, grudzień 122), co mnie bardzo cieszy.

Najczęstsze frazy w wyszukiwarkach - lista jest stała od ok. pół roku:
- miła aparycja
- ich4pory
- wysoka kultura osobista
- ekskribicjonizm kontrolowany
- sprawdzony horoskop.

Obserwuję też rosnącą popularność przeglądarki Chrome, która parę miesięcy prawie w ogóle nie występowała w statystykach, teraz jest na czwartym miejscu (po Firefoksie, IE i Operze).

A teraz pytania:
1. Co takiego było 22 grudnia 2009, że weszło tyle osób? 445!
2. Grupa Policka - prawie 1,5% wszystkich wejść. Ujawnijcie się! Nie znam nikogo w Policach.
3. Jak mój blog wygląda w telefonie komórkowym? 25 razy był w ten sposób czytany.

Szczęśliwego BLOGiego roku!

22 listopada 2009

Brawo dla Bloggera!


Brawo dla Bloggera!

Blogger chyba jako pierwszy serwis blogowy wprowadził polskie datowanie postów. Nazwa miesiąca jest w dopełniaczu, a nie w mianowniku, jak dotychczas. Hurra!

28 października 2009

Nienawidzę Onetu


Nienawidzę Onetu

Regulamin serwisu blogowego Onetu zakłada, że po pół roku od opublikowania ostatniej notki kasują bloga. Ja sobie ubzdurałam, że wystarczy, żebym się logowała co 3 miesiące (nie wiem, skąd te 3 miesiące mi się wzięły...) i blog na starym adresie będzie czekał, aż go przeniosę.

Dziś weszłam celem skończenia przenoszenia - zostało mi pół roku, od marca do października 2007 - i zobaczyłam, że mój stary blog nie istnieje.

Jeśli stosują się do zasad, powinni go byli usunąć dawno temu... Ale postanowili zastosować się niedawno. Nie lubię ich. I kawałek archiwum mi przepadł.

Chlip.

29 lipca 2009

Kahvathea.pl


Kahvathea.pl

Studenci z Ruczaju, mieszkańcy tej szacownej dzielnicy oraz wszyscy nasi Krewni-i-Znajomi mogą już śledzić online proces wcielania pomysłu Pchełki w życie.

[Tu był link do nieistniejącej już strony kawiarni KahvaThea, 
która ostatecznie zakończyła swój żywot na Krowodrzy.]

Mile widziane wszelkie komentarze i uwagi dotyczące zarówno samego pomysłu, jak i strony z blogiem.

8 czerwca 2009

Damy


Damy

Jesteśmy damy i nie gadamy.
A jak nie gadamy, to nie piszemy.

7 marca 2009

Dlaczego ekskribicjonizm?


Dlaczego ekskribicjonizm?

Zapewne niektórzy zastanawiają się, skąd takie dziwne słowo w nagłówku. Ekskribicjonizm (lub ex-scribicjonizm albo escribitionism) to zjawisko związane nierozłącznie z blogosferą. Słowo powstało z połączenia klasycznego ekshibicjonizmu (od łac. exhibēre - pokazywać, prezentować) i czasownika scribere - pisać. Pierwszy raz użyła go szwedzka blogerka Erin Venema. Jak twierdzi Joanna Hendzel w tym artykule, jest to zjawisko podobne do średniowiecznej obsesji potretowania się - chęć zostawienia po sobie śladu, choćby wirtualnego, napędza wielu blogowiczów.

A co mnie napędza?

Blog stał się swego rodzaju kroniką naszego związku, dzięki której wszystko opowiadam raz, a nie każdemu z osobna.
Moją internetową książką kucharską, z której może skorzystają inni.
Częściowo zastąpił pamiętnik i przyjaciółkę, której można się zwierzyć ze swoich spostrzeżeń, przemyśleń i zadziwień.
Jest moim miejscem w sieci.

Bo słowo ma moc.

Słowo jest siłą, słowo pisane - ma siłę dwukrotnie większą, a słowo zapisane w sieci - jest jak kamień rzucony w wodę, powodujący powstanie nieskończenie wielu kręgów, drobnych i mocniejszych fal. Piszę i obserwuję to samo zjawisko, jakie towarzyszy puszczaniu kaczek. Widzę konsekwencje i echo moich słów, czasem pozytywne, a czasem wręcz przeciwnie. Wchodzę w nieskończone interakcje z innymi piszącymi i z czytającymi też.

24 lutego 2009

Statystyk część 2


Statystyk część 2

Blancari dziękuję za przepis na prawdziwe masło, wygenerował 10 dodatkowych wejść na stronę i pewnie przyciągnie tu kolejnych smakoszy. Niestety nie wiem, jak znalezc zone - nie mam w tej materii doświadczenia, materiałem na takową także już nie jestem. Całki dla debili i mnie by się przydały, nie wiem nawet, na czym polega całkowanie. Hummus podajemy z białym pieczywem, na przykład. Albo z podpłomykami czy pitą, albo jako dip do różnych przekąsek. Pyszny jest też jako nadzienie do kruchych babeczek, w duecie z pomidorami i ogórkiem zielonym. Mężczyzna w kuchni jest bardzo przydatny - ja mojego używam jako inteligentnego robota kuchennego (łatwe sterowanie, nie zużywa prądu, a że mamy kryzys energetyczny - to ważne) i jako degustatora podręcznego, Luby Pchełki jest lepiej wytresowany i nawet sam gotuje, i to pysznie. Ojciec prać oryginalny tekst z ksiażki - brzmi "Ociec, prać?". Organizowanie pakowni jaj jest czynnością całkowicie mi nieznaną. Niestety..?

Stat4you dziękujemy za udostępnianie statystyk. Pogrubione frazy to frazy z wejść na bloga z wyszukiwarek.

28 stycznia 2009

Prywatka...


Prywatka...

...czyli mała prywata.

W związku z podejrzeniami o włamanie na bloga i podmienienie mi tła szablonu spieszę powiadomić, że ten ptaszek, który mówi "włąśnie!", nie ma w dymku literówki, jest to celowy zabieg stylistyczny nawiązujący do literówki, którą z Nim popełnialiśmy nagminnie w czasach pierwszych rozmów online. W końcu stwierdziliśmy, że nie ma sensu się ciągle poprawiać i niech to "włąśnie!" wejdzie na stałe do naszego prywatnego języka.

Jak widać, weszło. I to skutecznie.

Poza tym dziś mój blog był na gościnnych występach w agencji interaktywnej, o staż w której się staram. Gdybym wiedziała wcześniej, że będą go oglądali, to bym napisała coś mądrego, a tak, ech, tylko dialog najnowszy. Prawo Murphy'ego. Jak mnie zatrudnią, to im ciastka przyniosę, te z ostatniego przepisu.

Notatka: mowa o szablonie Birds on a Wire, który wówczas królował na blogu.

7 stycznia 2009

Ptaki na drucie


Ptaki na drucie

Jak widać, jest inaczej. Nadal zielono, ale bardziej minimalistycznie.
Ptaszek najbardziej po prawej to ja, zachęcająca Go do gadania. Kolejny to On, robiący Ptaka-Dziwaka (też muszę o tym napisać kiedyś). Kolejne ptaszki to metafora czytelników w liczbie mnogiej.

Dziękuję Ryfce - za linka, randomness - za szablon, Cohenowi - za inspirację.

Thank you, randomness, for this cute template. Greetings from frozen Poland!

Notatka: Strona randomness już nie istnieje. Szablon, o którym mowa, można ściągnąć w różnych miejscach w sieci, nazywa się Birds on a Wire.

17 lutego 2008

Cichosza


Cichosza

Między nami cichosza,

więc na blogu cichosza.
Jak się zobaczymy,
odegram Długosza.

Tu na blogu cichosza
i w mieszkaniu też cicho.
Spotkanie w sobotę,
wtedy będzie chichot.

A z nowości: jesteśmy na tym DVD.
W pierwszym rzędzie, tuż pod sceną.
Hurra.

4 grudnia 2005

O komentarzach


O komentarzach

Uprzedzam lojalnie, że wszelkie komentarze w rodzaju "joł, fajnie tu, wpadnij na mój blogasek i zostaw komcia" będą bezlitośnie usuwane. Nie odzywaj się, chyba że możesz ulepszyć ciszę - jak powiedział pewien pan w pewnej powieści dla młodych panien.