Raz na parę miesięcy czuję przemożną potrzebę zmian. Zwykle pokrywa się to z nadejściem okresu świątecznego albo wiosennego, więc na jesieni chowam letnie ciuchy i dekoruję mieszkanie szklanymi gwiazdkami, a na wiosnę piorę, składam i pakuję zimowe ubrania, myję okna i piorę firanki, żeby wpuścić więcej słońca.Ale czasem to nie wystarcza.
Koniec remontu, czyli wind of change
Tysiące dwa, czyli jubileusz
W lipcu stuknęło mojemu blogowi siedem latek, a dokładnie dzisiaj, tym postem o 20:00 przekraczam Rubikon 2 000 wpisów. Nawet nie wiem, kiedy to minęło. Choinki się nie opłaca rozbierać.
Wypijcie więc dzisiaj za zdrowie i powodzenie najbardziej wytrwałej z niedocenianych polskich blogerek - cenię sobie zwłaszcza toasty herbatą Earl Grey, ale inne też nie zaszkodzą! Na zdrowie, drodzy czytelnicy, oby Wasza przyjemność z odwiedzania tej strony rosła, a Wasze imię było legion.
Z okazji siedmiolecia i okrągłych dwóch tysięcy - małe podsumowanie, uczynione rękami sparowanego zespołu kreatywnego pod wezwaniem "Niejestę grafikię". Większa wersja objawia się po kliknięciu.
Trollom mówimy stanowcze "nie"
StayFly pisze o mnie
Trzy nowości
Zmieniona favicona
Zmiana szablonu
Nie będę się tutaj rozwodzić nad powodami zmian w wyglądzie bloga ani nad zaletami obecnego, odświeżonego szablonu (Keep Dreaming od Sharnee z Blogger Candy, z moimi modyfikacjami). Po prostu korzystajcie do woli! A wszelkie uwagi pod tym postem albo na maila.
10 października 2009
Jak widać, ogarnął mnie jesienny pęd do zmian i zainstalowałam nowy szablon na blogu. Autorką szablonu Whimsy jest Sharnee ze strony Blogger Candy, personalizacją nagłówka zajęłam się sama, korzystając z licencji Creative Commons, którą objęte są wszystkie prace Sharnee.
7 stycznia 2009
Jest inaczej. Nadal zielono, ale bardziej minimalistycznie. Szablon Birds on a Wire.
Ptaszek najbardziej po prawej to ja, zachęcająca Go do gadania. Kolejny to On, robiący Ptaka-Dziwaka (też muszę o tym napisać kiedyś). Kolejne ptaszki to metafora czytelników w liczbie mnogiej.
Zmiany wizualne
Kolejny rok minął
Brawo dla Bloggera!
Blogger chyba jako pierwszy serwis blogowy wprowadził polskie datowanie postów. Nazwa miesiąca jest w dopełniaczu, a nie w mianowniku, jak dotychczas. Hurra!
Nienawidzę Onetu
Kahvathea.pl
Dlaczego ekskribicjonizm?
Słowo jest siłą, słowo pisane - ma siłę dwukrotnie większą, a słowo zapisane w sieci - jest jak kamień rzucony w wodę, powodujący powstanie nieskończenie wielu kręgów, drobnych i mocniejszych fal. Piszę i obserwuję to samo zjawisko, jakie towarzyszy puszczaniu kaczek. Widzę konsekwencje i echo moich słów, czasem pozytywne, a czasem wręcz przeciwnie. Wchodzę w nieskończone interakcje z innymi piszącymi i z czytającymi też.
Statystyk część 2
Blancari dziękuję za przepis na prawdziwe masło, wygenerował 10 dodatkowych wejść na stronę i pewnie przyciągnie tu kolejnych smakoszy. Niestety nie wiem, jak znalezc zone - nie mam w tej materii doświadczenia, materiałem na takową także już nie jestem. Całki dla debili i mnie by się przydały, nie wiem nawet, na czym polega całkowanie. Hummus podajemy z białym pieczywem, na przykład. Albo z podpłomykami czy pitą, albo jako dip do różnych przekąsek. Pyszny jest też jako nadzienie do kruchych babeczek, w duecie z pomidorami i ogórkiem zielonym. Mężczyzna w kuchni jest bardzo przydatny - ja mojego używam jako inteligentnego robota kuchennego (łatwe sterowanie, nie zużywa prądu, a że mamy kryzys energetyczny - to ważne) i jako degustatora podręcznego, Luby Pchełki jest lepiej wytresowany i nawet sam gotuje, i to pysznie. Ojciec prać oryginalny tekst z ksiażki - brzmi "Ociec, prać?". Organizowanie pakowni jaj jest czynnością całkowicie mi nieznaną. Niestety..?
Stat4you dziękujemy za udostępnianie statystyk. Pogrubione frazy to frazy z wejść na bloga z wyszukiwarek.
Prywatka...
W związku z podejrzeniami o włamanie na bloga i podmienienie mi tła szablonu spieszę powiadomić, że ten ptaszek, który mówi "włąśnie!", nie ma w dymku literówki, jest to celowy zabieg stylistyczny nawiązujący do literówki, którą z Nim popełnialiśmy nagminnie w czasach pierwszych rozmów online. W końcu stwierdziliśmy, że nie ma sensu się ciągle poprawiać i niech to "włąśnie!" wejdzie na stałe do naszego prywatnego języka.
Jak widać, weszło. I to skutecznie.
Poza tym dziś mój blog był na gościnnych występach w agencji interaktywnej, o staż w której się staram. Gdybym wiedziała wcześniej, że będą go oglądali, to bym napisała coś mądrego, a tak, ech, tylko dialog najnowszy. Prawo Murphy'ego. Jak mnie zatrudnią, to im ciastka przyniosę, te z ostatniego przepisu.
Notatka: mowa o szablonie Birds on a Wire, który wówczas królował na blogu.
Ptaki na drucie
Ptaszek najbardziej po prawej to ja, zachęcająca Go do gadania. Kolejny to On, robiący Ptaka-Dziwaka (też muszę o tym napisać kiedyś). Kolejne ptaszki to metafora czytelników w liczbie mnogiej.
Dziękuję Ryfce - za linka, randomness - za szablon, Cohenowi - za inspirację.
Thank you, randomness, for this cute template. Greetings from frozen Poland!
Notatka: Strona randomness już nie istnieje. Szablon, o którym mowa, można ściągnąć w różnych miejscach w sieci, nazywa się Birds on a Wire.
O komentarzach
Uprzedzam lojalnie, że wszelkie komentarze w rodzaju "joł, fajnie tu, wpadnij na mój blogasek i zostaw komcia" będą bezlitośnie usuwane. Nie odzywaj się, chyba że możesz ulepszyć ciszę - jak powiedział pewien pan w pewnej powieści dla młodych panien.


