- W dooomach z betooonu nie ma wolnej miłości... - zawodzę nakładając buty.
- Śpiewasz odę do mascarpone? - pyta On wystawiając głowę z sypialni.
- Nie, śpiewam o domach z betonu.
- Domy z betonu są niepokojąco podobne do mascarpone - marszczy nos On.
- Na szczęście tylko fonetycznie - uspokajam Go.
Dziewczyny z agencji
15 godz. temu

0 comment(s):
Prześlij komentarz