26 września 2010

Mroki średniowiecza

Niedzielna msza trydencka w Katedrze Wawelskiej.
Co kilka minut na moment wyłącza się prąd, przez co gaśnie światło, wyłącza się mikrofon i, o zgrozo, organy.
- Nie wiem, czemu to światło tak gaśnie - zwierza mi się szeptem On.
- To przez te średniowieczne instalacje elektryczne - odszeptuję.

4 comment(s):

Krytyk Kulinarny pisze...

Co to jest msza rytu rzymskiego w katedrze wawelskiej? :) Dziwne rzeczy się dzieją ostatnio na Wawelu, najpierw robaki w Kasztankach, potem kontrowersje Dziwiszowe, a teraz manipulacje prądem... To na pewno Rosjanie!!! :)

my sElf pisze...

Powinnam była właściwie napisać "msza trydencka" - bo przecież każda msza jest rytu rzymskiego w kościele rzymskokatolickim ;-) W niedziele o 10 rano na Wawelu msza odprawiana jest w stary sposób, przedsoborowy, po łacinie, i tę formę On sobie upodobał.

Krytyk Kulinarny pisze...

Po łacinie? Uuu.. A wówczas On rozumie jej treść? Chyba trudno uczestniczyć w sposób aktywny, no chyba że zna się Łacinę. A u nas, na północy, to głównie obrządek starosłowiański - Swarożyc, Perun i Świętowit. Nadto leśne duszki, topielice, Marzanna i Dziewanna - choć wielu wątpi w jej autentyczność :)))

my sElf pisze...

Nie zna łaciny, ale zna treść mszy. Nauczył się przez te trzy lata.

 

Blog Template by BloggerCandy.com | Edited by On & my sElf