Smaruję nogi balsamem. I smaruję... I smaruję...
- Jak ktoś wymyśli porządny balsam do mojej skóry, to mu przyznam OlgNobla.
Przesolone cwaniactwo
6 godz. temu
| Szufladki: | dialogi | pogaduszki | w pracy | w zbiorkomie | Cracow by bike | Slow Food | film | in-side | myśli nieuczesane | historie kuchenne | 30 DFC | FAQ |
Blog Template by BloggerCandy.com | Edited by On & my sElf
4 comment(s):
Polecam fizjoderm z Ziai - bez ropy naftowej, naprawdę znakomity :)
Spróbuję, dzięki.
Jak dotąd, nawet po oliwce dla dzieci swędzi mnie skóra.
Niektóre cery okładają się skórkami ze świeżego ogórka. Wg mnie to marnotrawstwo, bo sałatkę ogórkową należy przyrządzać z ogórków w skórce :) No ale w przypadku chorobowym, usunięcie skórki należy uznać za uzasadnione, wszak zostanie wykorzystana :)
Po takim hydroponicznym plastikowym ogórku dopiero swędzi! A gruntowego przecież szkoda, można go zmałosolnić.
Prześlij komentarz