- Co ty tam znowu wyprawiasz? - zdumiał się On, słysząc moje stęknięcia i widząc tylko tylną połowę wystającą spod biurka.
- Szukam dziury...
- Jakiej dziury?!
- Drugiej dziury... Bo mam tu dwa takie pręciki, a dziura jest tylko jedna...
(Podłączałam ładowarkę do kontaktu.)
21 lutego 2011