28 maja 2011

Zazdrośćcie

"Kochanie, posprzątasz?" - poprosiłam Go.

Po powrocie z pracy zastałam:
- idealny porządek,
- idealną czystość,
- radio włączone na moją ulubioną stację.

6 comment(s):

mumumka pisze...

o ja....
a ja czasem mam kłopot, żeby się doprosić wyniesienia śmieci ;)

zazdroszczę...

my sElf pisze...

Przyjęte jest, żeby narzekać na bałaganiarstwo męża/partnera/konkubenta/chłopaka/TŻ - jednak mimo najlepszych chęci... nie mogę :-)

Anonimowy pisze...

Z dumą zniosę Twój przez Niego zrobiony idealny porządek, zdzierżę idealną czystość, ale radio??? Na ulubioną stację??? Nieee... Zazdroszczę dziko! :D

Pozdrawiam. Anka

my sElf pisze...

@Anka: ja się wzruszyłam, jak weszłam do tej czystości i usłyszałam muzykę...

Anonimowy pisze...

Ależ moja zazdrość była autentyczna, wcale nie kpiłam, nie i nie! :) Radio było dopełnieniem, które mnie kompletnie wmurowało w fotel firmowy (w sensie - należący do mojej firmy a nie, że jakiś tam Sony albo inny Samsung ;D )
Pozdrawiam :) Anka

my sElf pisze...

Jak w firmowy, to faktycznie autentyczna :-)

 

Blog Template by BloggerCandy.com | Edited by On & my sElf