Jest sobie taka piosenka australijskiego muzyka o pseudonimie Gotye, która jakiś czas temu opanowała profile na Facebooku - "Somebody that I used to know". Czy się podoba, czy nie - trudno było ją przeoczyć (chyba że nie macie konta na FB i jednocześnie żyjecie w odcięciu od wszystkich polskich stron rozrywkowych - wtedy zapraszam tutaj). A że motyw z tej piosenki mi się podoba, zleciłam Mu zrobienie z niego dzwonka do telefonu, żeby nie maglować całości z tytułowym "somebodyyy!" wwiercającym się w ucho.
- O nie, GOTYE! - jęknął On, otwierając folder z piosenkami do pocięcia.
- Nie marudź. Ustawię sobie jako twój dzwonek, to nawet nie będziesz słyszał, że mi dzwoni.
- Ale... to nie pasuje!
- Dlaczego?
- Musiałabyś znaleźć kogoś, kto treats you like a stranger and that feels so rough.
- Ciężko będzie. Takim ludziom nie daję mojego numeru...

21 comment(s):
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony to obciach nie znać tego co wszyscy znają, ale z drugiej chyba robię postępy w nieprokrastynowaniu się skoro nie zawędrowałam na te rozrywkowe strony :P
Nie uważam, żeby to był obciach :-)
Jako posiadaczka telewizora wyjaśniam! :-) Tej piosenki użyli w TVNie (nie mam pojęcia jak to się odmienia i pisze :-P), w spocie reklamującym Władcę Pierścieni. :-) Stąd ten bum na nią. :-)
Z tego co wiem, to boom się zaczął przed spotem TVN. (BTW oni nie odmieniają.) Ja to wyczaiłam w "Plotkarze", ósmy odcinek obecnej serii, który wyszedł 21 listopada :-) Myślę więc, że zapowiedź TVN była skutkiem, a nie przyczyną tej popularności.
Co Ty na mój przebiegły tok rozumowania? ;-)
Hmm... Albo jeszcze nie oglądałam tego odcinka, albo nie zwróciłam uwagi (co byłoby dość dziwne ;-)). I tak się zastanawiam, czy TVN ogląda "Gossip Girl"? :-) Chyba emitowali jakieś odcinki...ale dużo starsze.
Gotye leciało, jak Blair przyszła do Chucka, żeby mu powiedzieć, że to nie jego dziecko :-)
TVN może nie ogląda GG, ale na pewno obczaili popularność tej piosenki i całkowicie od czapy dokleili ;-)
No to nie zwróciłam uwagi. ;-) A z doklejeniem tej piosenki od czapy to chyba masz rację. :-)
Jestem oburzona. Znałam wcześniej jego utwory. Lubię wielce. I teraz nie będę sama na świecie, teraz przez tę piosenkę dotrą inni do jego twórczości i to będzie zbyt mainstreamowe, moje życie legło w gruzach. OCH!
Btw to najnowszy słownik (PWN-owski)podaje, że obie wersje są poprawne.
Tam miał być odstępik. Wcześniej. Odstępiku, zrób się! I... jakoś tak "nie wyglądasz" mi na fankę "GG".
Do czego to doszło, żeby Gotye było mainstreamem... ;-)
Nie wiem, czy jestem fanką GG. Oglądam, inspiruję się strojami. (Zgadnij, czyimi...) Wiele więcej z tego serialu nie da się wyciągnąć ;-)
Podpisuję się pod osobami, które nie znają Gotye, nie wiedzą, o jaką piosnkę chodzi, a także nikt ze znajomych nie wrzucił jej na swoją/czyjąś tablice na FB. W Antyradiu na szczęście nie grają mainstreamu ;)
Pchełko, masz mnie w znajomych i wrzucałam dwukrotnie (najpierw oryginał, potem cover w wykonaniu Walk off the Earth).
Wydało się, że nie obserwujesz moich postów :-P
Jakby ktoś miał obserwować Twoje wszystkie posty na FB, to musiałby być wariatem. :-D
Ale jednak są tacy, którzy ogarnęli chociaż jeden z trzech(bo był jeszcze Hitler, który odmawia wrzucenia Gotye na Wall) :-P
Poza tym nie jest tego wcale tak dużo, używam filtrowania.
Ja oglądałam może z 5 odcinków (nie mogę się przekonać, kim, kim, kiiim?)i przeczytałam pierwszą część w wersji oryginalnej, coby się podszkolić z angielskiego. Jeśli chodzi o modę to rzeczywiście można pooglądać sobie fajne wdzianeczka + ładne wnętrza, ale żeby serial niósł ze sobą jakieś głębsze egzystencjalne przesłanie to rzeczywiście chyba nie bardzo. Ale z takich właśnie to polecam "The O.C.", sama oglądam też "90210", niby ze względu na angielski, ale potem tak się wciągam, że z utęsknieniem czekam na kolejne odcinki, akurat w tych dwóch serduszko moje radują całkiem fajne dialogi. A z takich seriali z wyższej półki (tak to ujmijmy) typu "umrę, jak nie zobaczę" to "Bones" i "Grey's Anatomy".
My oglądamy tyle seriali, że ledwie starcza czasu na filmy - ale tego, co wymieniłaś, jakoś nie.
Może trzeba spróbować..? ;-)
Och, zapomniałam o "Big Bang Theory"!
Chyba napiszę post o serialach :-) Swoją drogą, mam pewien pomysł na nowy cykl, ale nie wiem, czy chcecie.
Chcemy :) ... przemówiła Desdi w imieniu reszty świata.
Pozdrawiam. Desdi
No to będzie :-) Postaram się zacząć jutro :-)
Prześlij komentarz