18 stycznia 2012

Somebodyyy..!

Jest sobie taka piosenka australijskiego muzyka o pseudonimie Gotye, która jakiś czas temu opanowała profile na Facebooku - "Somebody that I used to know". Czy się podoba, czy nie - trudno było ją przeoczyć (chyba że nie macie konta na FB i jednocześnie żyjecie w odcięciu od wszystkich polskich stron rozrywkowych - wtedy zapraszam tutaj). A że motyw z tej piosenki mi się podoba, zleciłam Mu zrobienie z niego dzwonka do telefonu, żeby nie maglować całości z tytułowym "somebodyyy!" wwiercającym się w ucho.

- O nie, GOTYE! - jęknął On, otwierając folder z piosenkami do pocięcia.
- Nie marudź. Ustawię sobie jako twój dzwonek, to nawet nie będziesz słyszał, że mi dzwoni.
- Ale... to nie pasuje!
- Dlaczego?
- Musiałabyś znaleźć kogoś, kto treats you like a stranger and that feels so rough.
- Ciężko będzie. Takim ludziom nie daję mojego numeru...

21 comment(s):

goodlenka pisze...

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony to obciach nie znać tego co wszyscy znają, ale z drugiej chyba robię postępy w nieprokrastynowaniu się skoro nie zawędrowałam na te rozrywkowe strony :P

Olga Cecylia pisze...

Nie uważam, żeby to był obciach :-)

Jego Siostra pisze...

Jako posiadaczka telewizora wyjaśniam! :-) Tej piosenki użyli w TVNie (nie mam pojęcia jak to się odmienia i pisze :-P), w spocie reklamującym Władcę Pierścieni. :-) Stąd ten bum na nią. :-)

Olga Cecylia pisze...

Z tego co wiem, to boom się zaczął przed spotem TVN. (BTW oni nie odmieniają.) Ja to wyczaiłam w "Plotkarze", ósmy odcinek obecnej serii, który wyszedł 21 listopada :-) Myślę więc, że zapowiedź TVN była skutkiem, a nie przyczyną tej popularności.

Co Ty na mój przebiegły tok rozumowania? ;-)

Jego Siostra pisze...

Hmm... Albo jeszcze nie oglądałam tego odcinka, albo nie zwróciłam uwagi (co byłoby dość dziwne ;-)). I tak się zastanawiam, czy TVN ogląda "Gossip Girl"? :-) Chyba emitowali jakieś odcinki...ale dużo starsze.

Olga Cecylia pisze...

Gotye leciało, jak Blair przyszła do Chucka, żeby mu powiedzieć, że to nie jego dziecko :-)

TVN może nie ogląda GG, ale na pewno obczaili popularność tej piosenki i całkowicie od czapy dokleili ;-)

Jego Siostra pisze...

No to nie zwróciłam uwagi. ;-) A z doklejeniem tej piosenki od czapy to chyba masz rację. :-)

Pat pisze...

Jestem oburzona. Znałam wcześniej jego utwory. Lubię wielce. I teraz nie będę sama na świecie, teraz przez tę piosenkę dotrą inni do jego twórczości i to będzie zbyt mainstreamowe, moje życie legło w gruzach. OCH!
Btw to najnowszy słownik (PWN-owski)podaje, że obie wersje są poprawne.

Pat pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Pat pisze...

Tam miał być odstępik. Wcześniej. Odstępiku, zrób się! I... jakoś tak "nie wyglądasz" mi na fankę "GG".

Olga Cecylia pisze...

Do czego to doszło, żeby Gotye było mainstreamem... ;-)

Nie wiem, czy jestem fanką GG. Oglądam, inspiruję się strojami. (Zgadnij, czyimi...) Wiele więcej z tego serialu nie da się wyciągnąć ;-)

Pchełka pisze...

Podpisuję się pod osobami, które nie znają Gotye, nie wiedzą, o jaką piosnkę chodzi, a także nikt ze znajomych nie wrzucił jej na swoją/czyjąś tablice na FB. W Antyradiu na szczęście nie grają mainstreamu ;)

Olga Cecylia pisze...

Pchełko, masz mnie w znajomych i wrzucałam dwukrotnie (najpierw oryginał, potem cover w wykonaniu Walk off the Earth).

Wydało się, że nie obserwujesz moich postów :-P

Jego Siostra pisze...

Jakby ktoś miał obserwować Twoje wszystkie posty na FB, to musiałby być wariatem. :-D

Olga Cecylia pisze...

Ale jednak są tacy, którzy ogarnęli chociaż jeden z trzech(bo był jeszcze Hitler, który odmawia wrzucenia Gotye na Wall) :-P

Poza tym nie jest tego wcale tak dużo, używam filtrowania.

Pat pisze...

Ja oglądałam może z 5 odcinków (nie mogę się przekonać, kim, kim, kiiim?)i przeczytałam pierwszą część w wersji oryginalnej, coby się podszkolić z angielskiego. Jeśli chodzi o modę to rzeczywiście można pooglądać sobie fajne wdzianeczka + ładne wnętrza, ale żeby serial niósł ze sobą jakieś głębsze egzystencjalne przesłanie to rzeczywiście chyba nie bardzo. Ale z takich właśnie to polecam "The O.C.", sama oglądam też "90210", niby ze względu na angielski, ale potem tak się wciągam, że z utęsknieniem czekam na kolejne odcinki, akurat w tych dwóch serduszko moje radują całkiem fajne dialogi. A z takich seriali z wyższej półki (tak to ujmijmy) typu "umrę, jak nie zobaczę" to "Bones" i "Grey's Anatomy".

Olga Cecylia pisze...

My oglądamy tyle seriali, że ledwie starcza czasu na filmy - ale tego, co wymieniłaś, jakoś nie.

Może trzeba spróbować..? ;-)

Pat pisze...

Och, zapomniałam o "Big Bang Theory"!

Olga Cecylia pisze...

Chyba napiszę post o serialach :-) Swoją drogą, mam pewien pomysł na nowy cykl, ale nie wiem, czy chcecie.

Anonimowy pisze...

Chcemy :) ... przemówiła Desdi w imieniu reszty świata.

Pozdrawiam. Desdi

Olga Cecylia pisze...

No to będzie :-) Postaram się zacząć jutro :-)

 

Blog Template by BloggerCandy.com | Edited by On & my sElf