Przejeżdżamy przez podwarszawskie miejscowości.
- Wszystkie te domy wyglądają jak z Simsów. Są kolorowe, kiczowate i wydają się strasznie duże... - zauważam patrząc przez okno.
- Kilkaset metrów - wzruszył ramionami On.
- Nie rozumiem tego. Ja bym w życiu nie chciała mieć takiego wielkiego domu. Nawet 100 m2 wydaje mi się jakąś potworną przestrzenią.
- Ale pomyśl, mogłabyś brudzić w jednym końcu domu i ja bym nawet nie zauważył! - roztoczył przede mną kuszącą wizję On.

8 comment(s):
Ale ile do sprzątania... Zgadzam się - też bym nie chciała!
No właśnie, dlatego to mi się wydaje potworną przestrzenią - moi rodzice mieszkają na 90 metrach i porządne porządki to jest cały weekend przy udziale całej rodziny (5 osób).
Co prawda mam lekką klaustrofobię i ciasnych wnętrz nie znoszę, ale spokojnie mogłabym żyć na dobrze zaaranżowanych 20m2 :-)
O Boże. A ja bym chciała mieć duży dom. Szłabym sobie pięć minut z kuchni do pokoju, lubię dużą przestrzeń.
Pat, nie pozostaje Ci nic innego jak wżenić się w Carringtonów ;-) Wtedy pokojówki w pakiecie ;-)
Mnie się "moje" (czyt. moich rodziców) 140m2 wydaje za małe:D
Dominika, a jak często je sprzątasz całe? :-P
To nie jest fair:D Ale fakt jest też taki, że od tych 140m trzeba jakąś 1/3 odjąć, bo mamy w domu garaż, kotłownię i trzy pomieszczenia typu "schowek na miotły", które zajmują większą część parteru.
90 m2 to też dość spora przestrzeń. W sam raz do mieszkania. I zdecydowanie za dużo do sprzątania ;-) A kilkusetmetrowy dom... To sobie kiedyś wybuduję, jak mnie będzie stać na służbę ;-)
Prześlij komentarz