3 października 2014

Hefalump #2


Drugi post z cyklu podsumowań miesiąca, czyli mój wrzesień w obiektywie.


#NewIn
Ta czerwona spiralka to... gumka do włosów. Cieszę się, że miałam okazję ją wypróbować, bo z moich włosów wszystko się zsuwa, a Invisibobble trzyma się jak marzenie. Magia!
Niżej widać kapelusz, który On sprezentował mi za ostatni zdany egzamin (yay! została mi już tylko obrona!), a obok masło kokosowe do ust. Przez lata byłam wierna Tisane, ale puszeczki Nivei są bardziej higieniczne poza domem, bo pozwalają nakładać balsam bezpośrednio z opakowania.


#Food
Nie jadłam zbyt zdrowo w tym miesiącu, głównie z powodu nawału zajęć. Pamiętajcie, nigdy nie organizujcie ślubu podczas sesji! Makaron zjedliśmy z bukietem z brokuła, który dostaliśmy zamiast kwiatów od Nadine (nawiązanie do TEGO zdjęcia), figi udało mi się kupić w promocji w Biedronce, razem z kozim twarożkiem, a Milchschnittę pożarłam ucząc się o żydowskich świętach.


#FromWhereIStand
Coraz mniej tych słonecznych dni, ale kiedy jeszcze są, to wskakuję w japonki i wychodzę na balkon. Niżej wnętrze Cafe Magia, którą ostatnio bardzo lubię i często odwiedzam. Obok nowy budynek Krakowa, czyli Centrum Kongresowe. Muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba!


#Me
Nie miałam wieczoru panieńskiego (w końcu już od dawna nie jestem panną!), ale 2 dni przed ślubem moja Siostra obchodziła urodziny. Z tej okazji poszłyśmy tradycyjnie na francuską kolację, a potem nietradycyjnie do klubu. Obok moja obrączka z grawerem, który stał się prawie naszym motywem przewodnim. Na koniec manicure, który wykonałam naprędce jagodowym lakierem, o którym pisałam też TUTAJ.


Więcej zdjęć znajdziecie na moim Instagramie i oczywiście na fanpage'u.