Maluję oko.
On wchodzi do łazienki i zaczyna wybijać na moich pośladkach perkusyjny rytm.
- Nie klep mnie, jak maluję oko! - upominam Go.
- To ty nie maluj oka, jak cię klepię! - odpowiada On z łobuzerskim uśmiechem.
- Nie klep mnie, jak maluję oko! - upominam Go.
- To ty nie maluj oka, jak cię klepię! - odpowiada On z łobuzerskim uśmiechem.