Zwykle przed wyjściem ja jestem gotowa wcześniej, a On się grzebie, mnie natomiast przypomina się w ostatniej chwili jakaś drobnostka i szukam jej w panice, poganiana przez Niego. Tak było i wczoraj.
- Gotowa jesteś?
- No, już, tylko muszę coś do ust...
- Ja jestem do ust! - oznajmia dumnie On, robiąc "dzióbek" z ust.
- W zasadzie tak, tylko ty nie do końca jesteś do ust...
- Pewnie, że nie do końca. Nie zmieściłbym się.
Osobom mającym kosmate skojarzenia gratulujemy meandrów wyobraźni.
Kryminalne zagadki Torunia
8 godz. temu

0 comment(s):
Prześlij komentarz