- Jest śliczna pogoda, wiesz? - witam go entuzjastycznie po powrocie z piekarni. - Jest ciepło i świeci piękne słońce!
- Ciepło, mówisz? - pyta podejrzliwie On, sprawdziwszy stan mojego nosa (zimny, jak zwykle) i dłoni (też zimne i też jak zwykle).
- Kochanie. Jeśli kiedyś poczujesz, że mam ciepłe "końcówki", to będzie znaczyło, że jestem w ciąży i zmienił mi się metabolizm - poinstruowałam Go.
- Albo że już nie żyjesz - dopowiedział On.
Garść przyjemności 6
8 godz. temu

0 comment(s):
Prześlij komentarz