- A jedną bruschettę zrobię sobie szatańską! - zawołał On z kuchni.
- To znaczy..?
- To znaczy wbrew wszelkim regułom!
- To znaczy..?
- Z szynką.
I want to ride my bicycle
9 godz. temu
| Szufladki: | dialogi | pogaduszki | w pracy | w zbiorkomie | Cracow by bike | Slow Food | film | in-side | myśli nieuczesane | historie kuchenne | 30 DFC | FAQ |
Blog Template by BloggerCandy.com | Edited by On & my sElf
8 comment(s):
O rany! Co za rebeliant kulinarny!;-) Tylko patrzeć, a zacznie dodawać kiszoną kapustę do pizzy, szczypiorek i rzodkiewki do pesto albo budyń do tiramisu... :-O ;-)
Wyobraź sobie, że rewolucyjną pizzę z kiszoną kapustą mają w moim rodzinnym mieście! Chociaż ja wolę ich inne (również dziwne) połączenie, pizzę z pomidorami, twarożkiem i świeżymi ogórkami :-)
A niestety, na pomysł tiramisu z budyniem też już ktoś wpadł... Ale po tym, o czym kiedyś pisał Krytyk (kotlety panierowane w chipsach i pieczone pod majonezem) już chyba nic mnie nie zdziwi.
http://www.rysch.com/kuchnia/tiramisu.htm
Co do pizzy z kiszoną kapuchą - znam pewną Polkę, do której przyjechał zakochany w niej Włoch, a ona go poddała takiej próbie;-) tzn.poszli razem do jej ulubionej pizzerNi (bo chyba raczej pizzernia to była niż pizzeria;-)) na jej ulubioną pizzę - z kapustą kiszoną właśnie.
Chyba mu bardzo zależało na dziewczynie, bo zjadł mimo zaszokowania jakie wywołało w nim to danie.;-)))
Oni jedzą makaron z frutti di mare i pokruszonymi migdałowymi cantuccini! Więc nic ich nie powinno dziwić ;-)
A ja w San Marino jadłam pizzę z kapustą... CZERWONĄ! (m...szon)
A jednak..!
O matko i córko, jak to frutti di mare z cantuccini?! :-O
"Kantuczki" to ja znam jako deser chrupane albo ewentualnie maczane w Vin Santo, ale żeby z makaronem i frutti di mare...???
A nie, przepraszam - mój błąd. Sięgnęłam do źródła (wywiad z Tessą Capponi-Borawską) i widzę, że pomyliłam cantuccini z amaretti. Kajam się!
"Istnieje makaron połączony ze słodyczami: tortelli mantovani po mantuańsku, czyli pierożki faszerowane twarogiem, dynią i kruszonymi ciasteczkami amaretti. Choć farsz jest słodkawy, danie podaje się z masłem i parmezanem."
A frutti di mare skojarzyło mi się z tym, że w wywiadzie wcześniej jest mowa o makaronie z małżami. Jakoś mi się nałożyło, jeszcze raz przepraszam za wprowadzenie w błąd.
Prześlij komentarz