- Nie zazdroszczę popularnym blogerom - oświadczyłam z mocą.
- Ani trochę?
- No, może odrobinkę. Ale ogólnie to nie. Żeby być popularnym, gdziekolwiek, trzeba mieć...
- ...dupę z żelaza - dopowiedział On.
- Właśnie. Ja pracuję nad tym, żeby być coraz odporniejsza na krytykę, bo to się ogólnie przydaje, nie tylko blogerom, ale jeszcze nie mam dupy z żelaza.
- A z czego?
- Teraz z jakiegoś miękkiego metalu. Aluminiową?
Garść przyjemności 6
11 godz. temu

5 comment(s):
Konstruktywna krytyka jest w porządku, krytykanctwo już zdecydowanie nie. Blog to rodzaj prywatnej przestrzeni upublicznionej, co nie zmienia jednak faktu, iż właściciel ma prawo czuć się komfortowo. Tak sobie myślę.
Mejoa, częściowo się z Tobą zgadzam. To jest trochę tak, jakbym zapraszała do siebie gości, ale jeśli przyjmę ich w dresie, każę siedzieć na podłodze i podam przypalone jedzenie, to raz, pokażę, że nie potrafię być dobrym gospodarzem, a dwa, mam gwarancję, że nigdy już do mnie nie przyjdą.
Dlatego staram się, żeby ten blog był przyjazny czytelnikom. I chętnie słucham słów krytyki, bo one sprawiają, że jest lepiej. Ale frustratów, którzy przychodzą i plują jadem na wszystko, wyrzucam za drzwi bez pardonu. No bo co w końcu, kurczę blade! Że tak podsumuję cytatem :-)
Dokładnie to miałam na myśli :)
Czy to się nie nazywa hipokryzją?
Zależy które :-)
Prześlij komentarz