3 lutego 2012

Jak wytrzymać ze sobą nawzajem?

- Mnie się czasem wydaje, że ludzie jak słyszą "10 lat", to od razu im się wydaje, że my jesteśmy taką parą jak z serialu: żadnych problemów, idealna miłość przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, jak stacja benzynowa. 
- Uhm - mruknął On.
- A przecież to nie jest tak, że te 10 lat tak nam wyszło - ciągnęłam.
- Uhm - mruknął On.
- I nie jest wcale tak super różowo, mamy swoje problemy, tak jak wszyscy... na przykład...
- ...na przykład ja cię wcale nie słucham... - podsunął usłużnie On.

6 comment(s):

mejoa pisze...

Muszę przyznać, że również w pierwszym odruchu myślę: para idealna, sielanka. W drugim myślę dokładnie to samo, dlaczego? Ponieważ pomimo problemów, sporów, które występują w każdym przypadku, związek ugruntowany równa się bardzo dobra znajomość drugiej osoby, wiadomo, na ile można sobie pozwolić i jakie środki zastosować w celu załagodzenia konfliktu :) a nawet potrafi się przewidzieć myśli partnera ;)

Olga Cecylia pisze...

Teoretycznie :-) W praktyce nigdy nie jest tak różowo, jak być powinno, bo czasem nerwy puszczają i przestaje być ważne to, że wiem, co Go denerwuje.

mejoa pisze...

Gdyby było tylko i zawsze różowo mogłoby być nudno :)

Olga Cecylia pisze...

Na szczęście (dla niektórych pewnie niestety, bo zawsze się znajdzie jakiś malkontent ;-)) życie nie dzieli się tylko na dwa kolory, różowy i czarny, jest pomiędzy nimi wiele stadiów pośrednich, które na dodatek zmieniają się z czasem jak w kalejdoskopie :-)

goodlenka pisze...

Jak wytrzymać ze sobą nawzajem .. czasem po prostu się wzajemnie nie słuchając ;-)

Olga Cecylia pisze...

Myślisz, że to dobry sposób? U nas się sprawdza. Jeśli nie liczyć tych chwil, kiedy On dostaje po głowie za niesłuchanie ;-) Mentalnie dostaje, nie uznaję przemocy fizycznej ;-)

 

Blog Template by BloggerCandy.com | Edited by On & my sElf