Kobieta w wieku ok. 40 lat rozmawia przez telefon, stojąc na przystanku.
- Tak, wszystko dobrze.
- ...
- No nie, nic się nie stało.
- ...
- Oczywiście, że wszystko w porządku.
- ...
- Nie, nikt mnie nie porwał. Powiedziałabym ci przecież.
Garść przyjemności 6
10 godz. temu

9 comment(s):
Ja bym nie powiedziała, niech sam szuka tym no....dźipiesem.
Gdyby Cię porwali, miałabyś przy gardle nóż i zakaz mówienia, że Cię porwali, więc to nie jest takie proste :-P
Ciekawe skąd przeświadczenie rozmówcy kobiety w wieku ok. 40 lat o tym, iż dojść mogło do porwania :)
Może ma męża policjanta/ detektywa.
I pewnie nauczył ją technik przekazywania informacji w stanie zagrożenia życia ;D.
Albo porwali ją już kiedyś i rozmówca ma traumę...
albo w ogóle ma traumę jak mu kobieta z domu wychodzi ..
Tak sobie właśnie pomyślałam, że sytuacja możliwa:
- Znowu wydałaś pół pensji na buty?!
- Widzisz, kotku, był napad w sklepie, przystawili mi pistolet do głowy i kazali kupić, co miałam zrobić?
Taka szczera jest. Nie zostawiłaby porwania dla siebie ;)
Prześlij komentarz