21 stycznia 2012

Gotycko

Autobus miejski. Na jednym z siedzeń "dla uprzywilejowanych" - dziewczyna wystylizowana na gotkę, z dużymi i wyglądającymi na profesjonalne słuchawkami na uszach. Z ponurą miną porusza głową w takt muzyki.

- Przepraszam, czy mogę usiąść? - nad dziewczyną staje starsza pani. - Przepraszam! - powtarza głośniej.
- Tak? - dziewczyna zdejmuje słuchawki z uszu. Autobus napełnia się radosnymi dźwiękami "Single Ladies" Beyonce.

11 comment(s):

Jej Siostra pisze...

Haters gonna hate xD Cudne, po prostu cudne.

strawberryfields pisze...

najlepszy przykład na to,że pozory mylą;-)

Olga Cecylia pisze...

Fakt, pozory mylą. Znałam kiedyś kogoś, kto ubierał się jak dres wyłącznie dla kamuflażu, żeby mu dresy z osiedla nie miały powodu nakopać.

Zielona pisze...

HAHAHA!
Chociaż na co dzień nie słucham takiej muzyki, to uwielbiam oglądać teledysk do tej piosenki. Nie chciałabym tu nikogo obrazić, ale laski tańczą w nim jak kury rażone prądem (jak dziwnie to brzmi z ust wegetarianki?). Ten widok zawsze poprawia mi humor. Może dziewczynie też się spodobał:)

Olga Cecylia pisze...

Zielona, jesteś gotką i słuchasz tego z ponurą miną? :-)

Zielona pisze...

Nie. Gotką nie jestem. I jak słyszę ten kawałek to paszcza mi się raczej cieszy. A ta Gotka to może siłę woli ćwiczyła, albo pokerową twarz :D

Olga Cecylia pisze...

Nie mogę się powstrzymać: pokerową twarz to proponuję przy piosenkach Lady Gagi ;-)

strawberryfields pisze...

ale i tak w sumie nie widzę nic dziwnego w gotce słuchającej Beyonce, może moja tolerancja daje o sobie znać ;-) to że jak ktoś jest ubrany i wymalowany na czarno, nie znaczy, że musi od razu słuchać Closterkeller, nie ograniczajmy się aż tak :-)
choć sytuacja, przyznaję, mogła być zabawna:-)

Olga Cecylia pisze...

Ja się do Beyonce rozgrzewam i mordka mi się sama szczerzy, bo to wesoła piosenka - zabawne było to, że dziewczyna miała minę, jakby słuchała audiobooka z literaturą obozową :-)

To, że coś opisuję (tutaj czy na blogowym profilu FB) oznacza wyłącznie to, że z jakiegoś powodu uważam to za warte opisania. Nie warto się doszukiwać zdziwienia, oburzenia, zaskoczenia, jeśli go nie opisuję :-)

strawberryfields pisze...

zbyt wnikliwie analizujesz moje słowa :-)

Olga Cecylia pisze...

Tak już mam, że czytam ze zrozumieniem na poziomie 150% ;-)

 

Blog Template by BloggerCandy.com | Edited by On & my sElf