15 lutego 2012

Epikur

Jak już pisałam, jednym z Jego kierunków studiów jest tzw. EPI.

- Dzisiaj w pracy próbowaliśmy składać serduszko z origami.
- Aha. I co? - zainteresował się On.
- I utknęliśmy. Dopiero jak E. się za to zabrała, to w trzy minuty było poskładane.
- Tylko E. i nikt więcej?
- Ale przyznała się, że chodziła kiedyś na zajęcia z origami.
- Oj tam. Udało jej się, bo jest z EPI! - poczuł duchową solidarność On.

2 comment(s):

Pat pisze...

Pfff, ja potrafię składać już bez instrukcji *rozpierająca duma*, chociaż serce to jest jedna z prostszych rzeczy *mniej dumy*. Teraz mi się przypomniało, że kilka lat temu byłam fanką "Prison break" i chciałam złożyć tego żurawia/ łabędzia/ yyy, na którym Michael pisał Sarze zaszyfrowane wiadomości, ale w sieci było tyle różnych wersji, że nigdy nie wiedziałam, która jest oryginalna, ale dzisiaj chyba nastąpi historyczny moment i zaraz poszukam, och, ten wpis przywrócił wspomnienia, obiecałam sobie zresztą, że kiedyś obejrzę jeszcze raz. No... *łza spływająca po policzku*.

Olga Cecylia pisze...

A, wiem, którego :-) Ale możesz poszukać konkretnie tej instrukcji - np. tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=iPmaosBhiC8

Mieliśmy jakąś lewą instrukcję, następnego dnia siedliśmy już bez E. i rozkminiliśmy we troje :-) Ale było ciężko.

Swoją drogą, UWIELBIAM origami!

 

Blog Template by BloggerCandy.com | Edited by On & my sElf