Pisałam już (np. tutaj i tutaj) o naszej wiekowej pralce, która jest tak stara, że nie opłaca się jej naprawiać. Od 15 lat istniała, prała i wirowała, aż wreszcie zepsuła się. Wybrała moment z dużym wyczuciem - środek miesiąca, w sobotni wieczór, tuż przed nastawieniem drugiego prania. Oddaję sprawiedliwość, że już po zakończeniu pierwszego, więc będę miała czyste majtki na najbliższy tydzień.
On po prostu otworzył drzwiczki i uchwyt został mu w ręce. Stwierdził ze spokojem, że chyba zepsuła się pralka, wyjął pranie, powiesił je, po czym usiadł do przerwanej partyjki "herosów".
- Jestem załamana - wyjawiłam Mu.
- Dlaczego?
- Bo jest sobota wieczór. Co oznacza, że nawet jeśli teraz kupimy pralkę, to będziemy ją mieć najwcześniej we wtorek.
- Uhm - kiwnął głową On, nie odrywając wzroku od ekranu.
- Kochanie. Ty się w ogóle nie przejmujesz!
- A czym mam się przejmować? Kupimy nową pralkę - wzruszył ramionami On.
- A do tego czasu..? Mam prać w strumieniu!
- O. Wreszcie mówisz do rzeczy. That's the spirit! - ucieszył się On.

9 comment(s):
Nadejszła wiekopomna chwila...:-) (m...szon)
Wiekopomna chwila, kiedy zacznę prać w strumieniu...
W Wiśle, w Wiśle... (m...szon)Pralka to wynalazek dość młody, całe pokolenia żyły bez pralki. I przeżyły :-P Przystosujesz się...
Skoro w Wiśle to do źródeł zapraszam :D
W każdym razie naszej pralce oszczędziliśmy żywota i wymieniliśmy ją przed jej ostatnim praniem.
Ciekawe czy On będzie takim herosem jak się jeszcze strumień popsuje ;-))
m...szon, do Wisły mam daleko. Wilga bliżej ;-)
Anlejko, Jego przekonać do takiego zabiegu nie sposób...
Goodlenko, co w świetle ostatnich doniesień na temat suszy wcale nie jest takie nieprawdopodobne! ;-)
Zamieniła pralkę na tarkę. ;)
To jak często wy pierzecie mieszkając w dwie osoby, że trzy dni bez pralki to taka tragedia? o.0 Jeśli akurat bielizna się skończyła, to można ze dwie pary skarpet uprać ręcznie w misce i po sprawie.
Savil
Jakieś dwie pralki tygodniowo. Tylko ta padła akurat między tymi dwoma. Przez 4 dni kolejne 5 kg się zbierze - to nie tragedia, ale po prostu zaburza cykl :-) Bo suszarka ma ograniczoną powierzchnię i się robi korek.
Prześlij komentarz